b_281_186_16777215_0_0_images_wisla_5.jpg

Po bardzo dobrze przepracowanym obozie zimowym, po niesamowicie cennym w zdobyte doświadczenia Turnieju Międzynarodowym, nasi kadeci przystąpili do dzisiejszego spotkania w pełnym gazie.

Wisła na swoim terenie, to drużyna niepokonana od wielu lat. Ponadto dla Wisły był to mecz o życie, mecz o ćwierćfinał MP, dla nas był to mecz o zachowanie szansy na zdobycie historycznego mistrzostwa. Krótko mówiąc - spotkanie arcyważne dla obu zespołów.

Zaczynamy mecz od dwóch celnych trójek - najpierw Łukasz Stolarczyk, następnie Piotrek Frydel nie mylą się za linii 6,75 m. Trener Wawelskich Smoków natychmiast bierze czas, po którym wiślacy zaczynają atakować z furią. Na szczęście dobre rozbijanie agresywnej obrony pozwala nam objąć dziewięciopunktowe prowadzenie po dziesięciu minutach. W drugiej kwarcie tracimy pewność poczynań w ataku. Wisła błyskawicznie odrabia straty, a nawet wychodzi na kilkupunktowe prowadzenie. Kuba Gunia trafia trójkę, Szymon Zapała z świetnie grającym Mateuszem Hnatyszynem celnie egzekwują rzuty osobiste, co pozwala nam dogonić odlatujące Wawelskie Smoki. Do połowy na tablicy mamy remis po 34. W trzeciej kwarcie gra toczy się kosz za kosz. Obie drużyny nie potrafią zdobyć większej przewagi niż pięć punktów. Ta odsłona pada łupem krakowian 10:13 i to oni przed finałowym otwarciem mają trzypunktową zaliczkę.

Czwarta kwarta rozpoczyna się pod dyktando Wisły, po 5 minutach gospodarze prowadzą 52:60 i spokojnie kontrolują sytuację na boisku. Na szczęście dla nas zaczynamy grać ultra zespołowo. Najpierw Piotrek Frydel w niesamowitym rajdzie zdobywa dwa punkty - jest 60:54 na dwie minuty przed ostatnią syreną. Wisła odpowiada celnym rzutem z linii rzutów wolnych. Jest 61:54. Kolejną celną trójką popisuje się kapitan Jakub Gunia po koronkowej wręcz akcji. Mamy 61:57, po czym doskonale grający Mati Hnatyszyn zdobywa 2 oczka, a "kropkę nad i" stawia nasz kadrowicz Szymon Zapała. Po regulaminowym czasie mamy wynik remisowy - po 61.

W dogrywce gra toczy się na ogromnym długu tlenowym. Lepiej dogrywkę rozpoczynają wiślacy zdobywając 5 oczek z rzędu, jednak my odrabiamy w absolutnie niecodziennych akcjach stratę doprowadzając do drugiej dogrywki. Kolejną odsłonę znowu gospodarze rozpoczynają celnymi rzutami osobistymi i obejmują dwupunktowe prowadzenie. Nasza drużyna zaczyna grać coraz pewniej, w obronie szaleje Szymon Zapała blokując rzuty rywali, a w ataku Hnatyszyn z Frydlem wykańczają swoje wjazdy na kosz. Dzięki temu wygrywamy 73:70.

Zdjęcia: Iwona Gurdek

Statystyki:

  • Szymon Zapała - 21 pkt., 14 zb. ,3 as., 2 przech., 5 bloków
  • Adam Stawowczyk - 1 as., 3 przech.
  • Piotr Frydel - 14 pkt., 6 zb., 1 blok,
  • Rafał Bratek - 2 pkt., 4 zb., 2 przech.
  • Łukasz Stolarczyk - 3 pkt., 1 zb., 1 przech.,
  • Jakub Gunia - 13 pkt., 4 zb., 1 as., 3 przech.,
  • Mateusz Hnatyszyn - 20 pkt., 4 zb., 5 przech.

Wisła Kraków:

Jakub Cepuchowicz - 20 pkt.,

Wiktor Hamera - 13 pkt.,

Kamil Jarzębowski i Igor Rusin - po 10 pkt.,

Bartosz Jasica i Filip Rerak - po 6 pkt.,

Kamil Gross - 3 pkt.,

Krzysztof Guzik - 2 pkt.

b_280_186_16777215_0_0_images_wisla_1.jpg

b_280_186_16777215_0_0_images_wisla_2.jpg b_280_186_16777215_0_0_images_wisla_3.jpg
b_280_186_16777215_0_0_images_wisla_4.jpg b_280_186_16777215_0_0_images_wisla_5.jpg b_280_186_16777215_0_0_images_wisla_6.jpg